V Zlot Fanów Liverpool FC - Ziębice 2008


Ziębice 2008Trudno jest opisywać wydarzenia, które jeszcze nie tak dawno przeżywaliśmy wspólnie, a dziś są jedynie wspomnieniami wywołującymi jednocześnie uśmiech i wzruszenie. Tak właśnie jest ze zlotem kibiców Liverpool FC, który odbył się w ostatni weekend sierpnia w Ziębicach. Spotkanie było wyjątkowe, ponieważ po raz pierwszy w organizację tego przedsięwzięcia zaangażowało się Stowarzyszenie Fan Klub Liverpool FC Polska. Dodatkowy smaczek to również fakt, iż jest to piąta rocznica wspólnego biesiadowania na tego typu oficjalnych imprezach. Zlot przewidywał wiele atrakcji zarówno dla ciała jak i duszy. Ale wszystko po kolei. Spróbuję choć w niewielkim stopniu przybliżyć wam, to co się tam wydarzyło w ciągu czterodniowego zlotu.

Impreza rozpoczęła się w czwartek około godziny siedemnastej meczem koszykówki, pomiędzy kibicami Liverpoolu, a trenującymi w Ziębicach młodymi koszykarkami. Po pierwszym gwizku sędziego walka rozpoczęła się na dobre. Nikt nie odstawiał nogi, ręki, każdy chciał rzucić, podać, zablokować, co sprawiało niezwykła frajdę zarówno grającym jak i oglądającym to spotkanie. Niektórzy zlotowicze dojeżdżający na miejsce spotkania, nie mieli czasu na rozpakowanie walizek, ponieważ musieli od razu meldować się na parkiecie by wspomóc swoich kolegów. Mecz był niezwykle zacięty i sędzia po ostatnim gwizdku orzekł remis 48:48. Pamiątkowym zdjęciom nie było końca, ku uciesze męskiej części tego widowiska. Przemarsz tak dużej grupy kibiców LFC przez miasto, wywoływał spore zainteresowanie wśród mieszkańców Ziębic.

Ziębice 2008Pierwsze powitania i uściski przed hotelem były wstępem do wieczornej imprezy. Po smacznej kolacji rozpoczęło się biesiadowanie przy wszelakiego rodzaju trunkach. Prawdziwym rarytasem okazała się „Fowlerówka Zlotowa”, przyrządzona przez organizatorów specjalnie na tę okazję. Oczywiście pierwszą imprezę wśród zlotowej gawiedzi „koty” musiały okupić chrztem. Po raz kolejny los okazał się dla nich łaskawy i zdobycie patentów zlotowych nie nastręczało wielu trudności. Jednak władze Fan Klubu zapowiadają, że po raz ostatni ma miejsce taka sytuacja i w przyszłym roku chrzest będzie o wiele trudniejszy. Otrzymanie patentów zlotowych pozwoliło „nowym” na pełnoprawne uczestnictwo w ich pierwszym zlocie. Z powodów czysto meteorologicznych (zimna noc), biesiadowanie przeniosło się do hotelowych murów, gdzie trwało do bladego świtu (wielkie korytarze i hole pozwoliły zebrać wszystkich w jednym miejscu).

Śniadanie dla niektórych było wybawieniem po nocnych manewrach. Główną atrakcją tego dnia był mecz pomiędzy kibicami LFC a przyjaciółmi Ziębic. Krótko po śniadaniu trzeba było udać się na rozruch i odnowę biologiczną, by w pełni sił i szczytowej formie przystąpić do spotkania rozgrywanego na miejskim stadionie MKS Sparta Ziębice. Czas płynął nieubłaganie a miejsce i godzinę spotkania wskazywały nam kolorowe plakaty porozwieszane w każdym zakątku miasta. Wszyscy, którzy mieli ochotę zagrać naprzeciw nas, musieli zapłacić wpisowe, za które później przy wsparciu finansowym z naszej strony, zorganizowaliśmy mały piknik z przepysznym bigosem i zimnym piwkiem. Obie drużyny wybiegły na to spotkanie niezwykle zmotywowane by wygrać. Mecz ostry, twardy, ale z zasadami „fair play”. Mimo wszystko Yoda po starciu z bramkarzem rywali doznał kontuzji żeber i musiał zejść z boiska. Nasza drużyna zmarnowała worek 100% okazji i gdyby nie świetna dyspozycja Deatha juniora na naszej bramce, wynik mógł być bardzo niekorzystny. 90 minut spotkania zakończyło się remisem 2:2, ku uciesze wszystkich piłkarzy i kibiców, bo przecież nie o wynik chodziło a o dobrą zabawę.

Ziębice 2008O zwycięstwie miały zadecydować strzały z wapna. Karne niestety są loterią, którą przegraliśmy, co jednak nie popsuło nam humorów by wspólnie napić się piwa i pożywić dobrym bigosem. Terminarz zlotu tego dnia był napięty i ze stadionu trzeba było się przemieścić do budynku, w którym miał odbyć się quiz wiedzy o Liverpoolu. Tradycja zlotowa wymuszała na organizatorach przeprowadzenie takiego quizu, ponieważ nikt z obecnych nie wyobrażał sobie zlotu bez tej atrakcji. Walka toczyła się o cenne nagrody (Flagi, plecaki, długopisy) przez co poziom konkursu był bardzo wysoki. Zróżnicowany poziom pytań pozwalał drużynom na grę taktyczną, podobną do tej, którą preferuje Rafa Benitez. Ostatecznie rywalizacje wygrała drużyna w składzie: Mirek, Pawelini, Marwis, Dzemek, Evqa_pIKACZ, jednak walka o II i IV lokatę była zażarta do samego końca i kończyła się w obu przypadkach dogrywkami. Tankowanie w sklepie nocnym było jedynym Pit Stopem w powrotnej drodze do hotelu. Dobre humory nie opuszczały nikogo do białego rana, co wielu przypłaciło kłopotami z obudzeniem się na śniadanie.

Sobota to niezwykle ważny dzień w programie zlotu, ponieważ rozgrywany jest mecz Północ – Południe. Południowcy podrażnieni ostatnimi porażkami, przystąpili do spotkania niezwykle zmotywowani. Pewności siebie dodawała im kontuzja Yody – grającego trenera Północy – a także wyśmienita forma Death`a juniora. Licencjonowany sędzia Bu$ka oraz jego asystenci Dzikus i Niko, wyprowadzili obie drużyny, by rozpocząć spotkanie. 90 minut piątkowego spotkania i nieprzespana noc w równym stopniu utrudniały grę jednym i drugim, przez co tempo meczu było dość niemrawe. Mnogość akcji podbramkowych dorównywała nieskuteczności obu drużyn, co doprowadzało do wściekłości zgromadzonych kibiców.

Ziębice 2008Świetna dyspozycja juniora i składna akcja Południa, po której Lawryn strzałem z dystansu pokonuje bramkarza Północy, daje gospodarzom prowadzenie do przerwy. Krótka narada, łyk wody i znów trzeba walczyć o każdy centymetr boiska. Druga połowa rozpoczęła się od ataków Północy. Po stałym fragmencie gry pada wyrównująca bramka i wszystko zaczyna się od nowa. Południe po kilku nieudanych akcjach, wywalcza rzut wolny w okolicach „16”. Mocny strzał przedziera się przez mur, gdzie w zamieszaniu piłkę dobija Dudi i Południe znów wychodzi na prowadzenie. Gra nabrała tempa, a piłkarze północy rzucili się do odrabiania strat. Na kontrę nie trzeba było długo czekać. 3:1 i południowcy mogli spokojnie kontrolować spotkanie.

Pomimo kilku akcji z obu stron, wynikł nie uległ już zmianie, a piłkarze południa mogli po raz pierwszy w geście triumfu unieść ręce do góry i wypić szampana. Man Of The Match przy zgodnej opinii sędziów został przyznany Death`owi juniorowi. Jego interwencje były najwyższej klasy i niejednokrotnie ratowały skórę drużynie Południa. Północ już zapowiedziała rewanż, co zwiastuje jeszcze większe emocje za rok. Na razie jednak to Południe przez rok będzie chodziło w glorii zwycięzców. Kąpiel, odnowa biologiczna i ciepły posiłek były dla piłkarzy podstawą dalszego funkcjonowania.

Odświeżenie było niezbędne, gdyż kolejnym punktem zlotu było Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia. Na WZC usłyszeliśmy raporty Komisji Rewizyjnej dotyczące zgodności z prawem podejmowanych działań przez Fan Klub, raport zarządu o podejmowanych działaniach, wybraliśmy nowe władze na przyszłą kadencję oraz przedyskutowaliśmy i uchwaliliśmy kilka istotnych kwestii dotyczących prac zarządu i rozwoju Fan Klubu (pełne teksty uchwał i raport z WZC. dostępne na forum Fan Klubu). Wspólna ostatnia noc na salonach hotelowych i biesiadowanie do białego rana, była początkiem końca tych czterech zwariowanych dni. Najbardziej wytrwali kładli się na prycza nad ranem około piątej.

Ziębice 2008Niedziela to czas pakowania i pożegnań. Ostatnie wspólne śniadanie było rzeczywistym końcem zlotu. Potem już tylko ostatnie uściski i trzeba ruszać w drogę do domu. Szkoda tylko, że w tym roku Premiership zrobiła nam psikusa i mecz z Aston Villą został rozegrany w niedzielę o 17:00, co po raz pierwszy w pięcioletniej historii zlotów uniemożliwiło nam zobaczenie spotkania w większym gronie. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku taka sytuacja się nie powtórzy. Zlot należy uznać do udanych: super atmosfera, wspaniali ludzie to jak zawsze sukces tej imprezy. „Nowi” bez kompleksów i zahamowań, ale z szacunkiem dla Starej Gwardii bardzo szybko wkomponowali się w towarzystwo, co owocowało przesiadywaniem do białego rana i rozprawieniem bez końca o angielskim futbolu. To co tutaj zostało napisane, to tylko niewielki fragment tego co działo się w Ziębicach. Żeby poznać tą atmosferę, należy być na takim zlocie!

Taka okazja nadarzy się już za rok w miejscowości Długie (woj. lubuskie) dokładnie w dniach 27-30 sierpnia, na które zaplanowano następny - szósty już zjazd fanów the Reds!

Zapraszamy serdecznie do oglądania galerii ze Zlotu, którą wraz z opisami do zdjęć znaleźć można TUTAJ deathman[]



Jeśli nie znalazłeś potrzebnej informacji na naszej stronie, napisz do nas pod adres: fanklublfc@fanklublfc.pl
Dowiedz się jak i kiedy to wszystko się zaczęło, poczytaj o naszych wcześniejszych spotkaniach.

wiecej

Za pomocą jednego kliknięcia poznaj tych, którzy już zdecydowali się na wstąpienie do naszego Stowarzyszenia.

wiecej

All Rights Reserved, Wszelkie prawa zastrzeżone, Copryright @ 2008 FanklubLFC.pl
wiecej